Rozwiązaliśmy zagadkę z dzieciństwa! Jak niektórzy z czytelników pamiętają w poprzednim ustroju (którego końcówka przypadła na nasze dzieciństwo) było tak, że mleko sprzedawane było w takich butelkach z metalowym kapslem. Butelki te często były dostarczane na progi mieszkań, rano po otwarciu drzwi widziało się cud PRLu - butelkę pełną mleka. Po spożyciu butelkę się myło, wystawiało za drzwi i tak to się powtarzało. Butelkę myło się takimi kolorowymi szczotkami. Otóż właśnie rozwiązaliśmy zagadkę z dzieciństwa i już wiemy skąd się te szczotki biorą. Rosną na drzewach! W Australii! Drzewo się nazywa bottlebrush i jego kwiatki wyglądają dokładnie jak te szczotki. Drzewa te nie są zbyt duże i występują tu powszechnie. Australia nas zadziwia :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pekin i pora do domu
Rankiem wyruszyliśmy na tutejszą stację. Wyjechaliśmy wcześnie, choć nie tak wcześnie jak w Szanghaju. Chyba oswoiliśmy się już z tutejszym ...
-
Przygoda rozpoczęła się, jak już wcześniej napisałam, z drobnym poślizgiem. Spóźnienie na pociąg do Warszawy poskutkowało chwilą stresu. Do ...
-
Kolejna przygoda przez duże PRZY to wyprawa do Chin. Mam uczucia co najmniej mieszane ;) ale co tam. Nie wiem czy będę miała dostęp ale jeśl...
-
Pierwszy challenge zaliczony, czyli śniadanie. Było mnóstwo typowo chińskich potraw, ale znalazły się też bardziej europejskie propozycje, t...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz