Lubię odpływ, bo wtedy na plaży jest dużo żywych, półżywych lub martwych różnych różności ;) Poniżej kilka niektóre już były, inne nie. Nadal nie wiem co to, ale na plaży robi spore wrażenie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wuhan - nieśpiesznym spacerkiem i powódź w bonusie
Rano okazało się, że nadal leje. Znajoma przysłała mi zdjęcia z ostrzeżeniem, że jest powódź i muszę uważać. Pozalewane linie metra, ulice… ...
-
Przygoda rozpoczęła się, jak już wcześniej napisałam, z drobnym poślizgiem. Spóźnienie na pociąg do Warszawy poskutkowało chwilą stresu. Do ...
-
Kolejna przygoda przez duże PRZY to wyprawa do Chin. Mam uczucia co najmniej mieszane ;) ale co tam. Nie wiem czy będę miała dostęp ale jeśl...
-
Pierwszy challenge zaliczony, czyli śniadanie. Było mnóstwo typowo chińskich potraw, ale znalazły się też bardziej europejskie propozycje, t...















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz